Marcinkrakwoj napisał(a):

Jakoś ostatnie kilka postów zainspirowało mnie, by na nowo zacząć udzielać się na tym forum 
Co do ilości biletów: Myślę, że ilość biletów ile zeszło przez neta nie jest dobrym wyznacznikiem ile osób będzie na meczu. Sam jestem przykładem, mimo młodego wieku i że nie mam problemu z zakupem przez neta, wręcz to dla mnie ułatwienie- że nie lubię, sam nie wiem dlaczego kupować ich tym sposobem. Ostatnio na Górniku podjechałem po bilet, mimo że było mi kompletnie nie po drodze w dzień meczu.
Może zaproponuję "bitwę na wyzwania"? Tzn. kto ma gorszy dojazd/gorszą sytuację itp. a na mecz się wybiera? Może to jakoś zainspiruje czytających to forum "niezdecydowanych" do ruszenia się na mecz? 
No to tak:
1. do stadionu 100 km, musiałbym wyjechać o 16tej, ale jadę wcześniej w sprawach prywatnych wcześniej więc w Krakowie będę od 12:00, co oznacza że wyjeżdzam o 10:00 z "prawie-podsamiućkik Tater", wcześniej mam zajęcia na uczelni od 9:00, czyli muszę wyjechać z domu o 7mej. Potem 90 minut darcia pyska na C, powrót w okolice NH i podróż koło 2 godzin- czyli w domu koło 01:00 - Twój argument że daleko (z pobliskich wiosek od Krk) OBALONY.
2. Następnego dnia od 8:00 praca, potem uczelnia i decydujące niemalże zajęcia z jednego przedmiotu, dzięki któremu muszę poprawiać semestr, potem znów praca (dodam że praca wymagająca maksymalnej koncentracji, by nie narobić szkód firmie na grube tysie) - Twój argument, że rano praca/szkoła/uczelnia itp OBALONY.
3. Kasa: No dobra pracuje, ale też studiuję, mieszkam sam-rachunki płacę sam, duże wydatki w czerwcu itd. - czyli nie pływam w banknotach, na mecz jadę sam- reasumując bilet: 30 zł + paliwo 90zł + jedzenie, by nie paść + energetyki by nie zasnąć wracając = spokojnie 150 zł. Twój argument: Narzekasz, że bilety na MPK drogie? i tak wydajesz 1/4 tego co ja- 5 piw mniej. dwie paczki fajek. ARGUMENT OBALONY.
Wszyscy na mecz!
|
Przebijam
Ja jutro wstaję o 5.00 aby jechać do Krakowa, mam 250km autobusy w jedną stronę 45zł i wracam do domu około 8.00 dnia następnego