|
Nie, po prostu sytuacja wygląda tak. Kilkaset osób idzie do pracy, kilkaset wybiera impreze, swój jakiś mecz, kolacje z rodziną czy posiedzenie z dziewczyną. Tak się uzbiera kilka tysięcy, dla których PRIORYTETEM nie jest Wisła, tylko inne rzeczy. I to jest przykre, że z roku na rok ta Wisła nie jest pierwsza dla coraz większej liczby ludzi.
Wiadomo, że są osoby którę faktycznie mają pracę czy raz na sezon wypadnie im coś że nie mogą iść. Ale prawdziwy kibic czy fanatyk zna terminarz miesiąć wcześniej. Kiedy może - weźmie sobie wolne albo zakreśli w kalendarzu żeby nic nie planować.
Są też oczywiście osoby które mają daleko do KRakowa i stać ich na 2-3 wyjazdy na mecz na rok to nei ma się co dziwić że wybiorą derby i Legie, tutaj nie ma nic dziwnego.
I szkoda, że takie teksty jak ten ostatni na stronei SKWK nie pojawił się na oficjalnej, na wislakrakow.com itd. I że nie trafił przedewszystkim to tych tysięcy ludzi...
|