Patrzę po prostu na Lechię z perspektywy Wiślaka, który przez lata oglądał w obronie Baszcza, Głowę, Marcelo, Clebera... W pomocy Szymka, Cantoro, Uche, Kosowskiego, Kulawika, Czerwca, Kałużnego, Błaszczykowskiego czy Soboala a w ataku Frankowskiego, Kuźbę, Brożka, Żurawskiego czy nawet takiego Bitona albo Genkova... A to tylko na szybko z pamięci, było wielu innych świetnych zawodników. A my tu o Makuszewskich czy Wawrzyniakach gadamy
