lazy napisał(a):

|
Drozd jesteś nie konsekwentny. Chwalisz Boguskiego za ustawienie i technikę a jedziesz po Barrientosie że tak się gra na podwórku. Bez jaj - gol był przepiękny i nie przypadkowy. Cała akcja była świetna ale to co zrobił Jean było kosmiczne. Nie wielu jest piłkarzy którzy zagraliby podobnie. W naszej lidze chyba takich nie ma.
|
Chciałem tylko zauważyć, że prostszym i zdaje się skuteczniejszym sposobem było strzelić z pierwszej piłki. To był dziesiąty metr na środku bramki. Rozumiem, że trudno mówić o skuteczności skoro bramka i tak padła, ale Barrientos z piłką odwrócił się tyłem do bramki sześć metrów od niej to przyznasz niecodzienne zachowanie. Myślisz, że jakby stoperem był Głowa to bramka by padła? Po prostu obrońcom w wyniku wcześniejszej akcji zaczęły puszczać nerwy i rzucali się jak ryby wyjęte z wody. Zostali zwyczajnie rozklepani. Gdyby ta akcja została zakończona soczystym walnięciem byłaby nie mniej galaktyczna
Oczywiście Barrientos zrobił to z pełną kontrolą i faktycznie podobnych możliwości w naszej lidze trudno szukać. Ma szybką nogę i jest zwrotny. Niestety, a może na szczęście także postrzelony i lubi mieć piłkę przy nodze. Widać, że się stara uważam że może być ważną częścią zespołu. Oby ta bramka dała mu pewności i świadomość, że w Krakowie już wiedzą na co go stać i teraz pozostaje to przeświadczenie podtrzymywać dobrą zespołową grą.