Fakt jest taki, że u nas piłkarze z jajami i Boguś są. No i Paweł, któremu zdarza się symulka

Mila, Makuszewski czy Nazario są tacy delikatni jak 3-letnie dziecko, ledwie kontakt i już na ziemi. A taki Jović, też niespecjalnie fizyczny jakoś umie trzymać pion w stykowych sytuacjach.