|
Sfrajerzyliśmy się jak zwykle i tyle w temacie. Krewa człowieka zalewa, że X mecz w sezonie remisujemy lub przejebiemy z powodu własnej nieudolności.
Druga połowa coś pięknego. Jest szansa,że Barrientos w końcu odpali i nie podzieli losu Riosa.Ten też pamiętam na treningach to była petarda nie z tej ziemi ,a w meczach cień samego siebie.
|