
Buchalik jakby stal w miejscu z wyprostowanymi do gory gornymi konczynami to by sie nawet ruszac nie musial a by obronil. Zachowaj choc resztki obiektywizmu. Poza tym jego gra na przedpolu a raczej jej brak wola o pomste do nieba. Wychodzi na metr pozniej sie cofa albo wcale nie wychodzi. Suma sumarum kazde dosrodkowanie w okolice "piatki" z Buchalikiem w bramce to duze zagrozenie bo do nich praktycznie nie wychodzi. Ogolnie jest chujowym bramkarzem i w sumie nie ma sensu nad tym filozofowac nawet.
Drozd dobrze odleciales. Widac po tym co piszesz, ze w pilke w zyciu nie grales.