|
Przespana pierwsza połowa, druga bardzo dobra.
Niedosyt jest, bo w końcówce bardzo śmierdziało golem dla nas.
Paradoksalnie - traciliśmy bramki z niczego, po różnym, po kiksie obrońców. Lechia potrafiła sobie stworzyć dobre okazje, ale wtedy ich nie wykorzystywała. A jak się wydawało, że zagrożenie jest minimalne - jeb, gol.
Szkoda punktów, bo były na wyciągnięcie ręki.
Rafaaaaaaaaaaaaaaaał Boguuuuuuuuuuuuuuuuskiiiiiiiiiiiii!
|