Wyświetl pojedynczy post
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1317
Stary 15.05.2015, 17:39
Większość ludzi, którzy świadomie brali kredyt w CHF nie narzeka, bo liczyli się z ryzykiem kursowym i w wielu przypadkach nadal mają niższe koszty kredytu, niż gdyby brali taką samą kwotę w PLN. Tyle tylko, że nie mówimy o ludziach świadomych, a tych, którym banki niejako wcisnęły kredyt w walucie...

Przy obliczaniu zdolności kredytowej w złotówkach wiele osób najzwyczajniej w świecie nie spełniało wymagań banków co do dochodów w stosunku do wysokości raty. I tu do akcji wkraczał kredyt we frankach, który gwarantował niższe oprocentowanie (dlaczego tłumaczyć chyba nie trzeba) co skutkowało niższą ratą kredytu i automatycznie zdolnością kredytową klienta. W wielu przypadkach doradcy bankowi nie informowali nieznających się na rzeczy klientów o ryzyku kursowym (trudno, klient powinien wiedzieć, co podpisuje), ale nie w tym cały problem.

Dlaczego banki udzielając kredytu we frankach przez lata nie miały wytycznych (rekomendacje KNF) odnośnie pozostawienia odpowiedniego "zapasu finansowego" przy obliczaniu zdolności kredytowej klienta starającego się o kredyt hipoteczny? Udzielano ludziom będącym na skraju zdolności kredytowej pożyczek w walucie obcej... przecież to musiało się tak skończyć. Dlaczego więc całą odpowiedzialność zrzuca się na nieświadomych klientów?

Inną sprawą jest to, o czym pisze picasso - kredyty denominowane, indeksowane... Banki tu nieuczciwie zarabiały - i nadal to robią. Chociażby na spreadzie.
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 15.05.2015 o godz. 17:50.
Odpowiedz cytując