Co ten Bronek pieprzył przed chwilą o rynku nieruchomości, o tym że trzeba doprowadzić do takiej sytuacji, żeby młodym dofinansować przy zakupie mieszkania różnicę między ceną rynkową, a ich możliwościami.
Może jeszcze frytki do tego?
Czysty komunizm w wykonaniu libijskim, chińskim, czy kubańskim
