Wyświetl pojedynczy post
Bronowianin
Banita
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 13.05.2015, 11:48
Kroq napisał(a):Wyświetl post
W twoim przypadku rozsądek nie boli bo go nie masz czerwony s....ysynu !!! Może się powtarzam ale … WYPIERDALAJ z tego forum!
Pierwszy i ostatni raz odpowiem rzeczowo na twój iście leninowski wpis.
Po pierwsze ludzie to nie zwierzęta ( z wyjątkiem takich komunistyczno-maoistycznych kurew jak ty) i ich celem nie jest tylko „przeżycie”. Większość ludzi w Polsce ma wyższe cele niż tylko się nażreć , raz w tygodniu zachlać ryja , żeby na głowę się nie lało i było w miarę ciepło.
Po drugie krzywa podatkowa – Laffera – mówi Ci to coś? Oczywiście ,że nie. Podwyższając podatek dochodowy po prostu ludzie bogaci – w większości dający pracę innym zaczną masowo rejestrować swoje za granicą a zamiast zwieszonych wpływów z podatków okaże się ,że jest mniej , a i bezrobocie zacznie rosnąć. Przykładów można podawać mnóstwo – zasada jest prosta ( prosta dla wszystkich posiadających umysł wolny od marksistowskiego gówna) – jest pewna – niska granica po przekroczeniu której podniesienie podatku ma taki sam sens jak tłumaczenie wam opasłym czerwonym ryjom ,że komunizm to utopia!.
Po trzecie zakładając ,że każdy „dostanie” po 2000zł tak jak to „wymyśliłeś” ( bardzo ciężko o u komunistów o myślenie) to nie rozumiesz czerwona gnido ,że 70 % społeczeństwa się przestanie opłacać pracować . A choćby .... na chuju stawał i choćby komunistyczna ....a zaczęła myśleć to 30 % społeczeństwa nie utrzyma całego narodu. Także wyrównać to sobie możesz szereg na pochodzie 1-majowym albo czerwony sztandar nad łóżkiem.
Po czwarte – to jest forum kibicowskie i ludzie o poglądach komunistycznych nie powinni mieć w ogóle prawa głosu ! Czyli … WYPIERDALAJ CZERWONA ....O !!!
Po pierwsze ludzie to zwierzęta - przynależymy do świata zwierząt, a sfera instynktowa i popędowa jest dla nas bardzo ważna, chociaż niekiedy bywa niedoceniana ze względu na długą dominację, w znacznym stopniu błędnych, poglądów antynaturalistycznych. Mówienie że człowiek nie jest zwierzęciem brzmi tak, jakbyś próbował utrzymywać, że Mars nie jest planetą.

Po drugie, jeżeli chce się realizować te 'wyższe cele', które człowiek niewątpliwie posiada, to najpierw muszą zostać zaspokojone jego podstawowe potrzeby. Nie sposób rozmawiać o sztuce, filozofii czy pięknie architektury, kiedy ktoś jest głodny. Więc proponujesz aby realizować 'wyższe cele' przez całkowite pozbawienie rzeszy ludzi jakiegokolwiek dochodu, tak? Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że to co mówisz jest absurdalne. W kapitalizmie człowiek bywa sprowadzany do roli odmóżdżonej maszyny i zwykłego narzędzia pracy. Często nie ma czasu na realizowanie wyższych potrzeb duchowych, lekturę dzieł z zakresu klasyki literatury - pochłania go praca i trud zarabiania, przy czym warto zauważyć że przeciętny robotnik bywa wyzyskiwany, bowiem nie otrzymuje w zapłacie pełnej wartości wytworzonych przez siebie dóbr. Człowiek w kapitalizmie staje się wyalienowany ze swej istoty gatunkowej, więzi z innymi i staje się pozbawionym skrupułów egoistą. Nie rozwija wszechstronnie wszystkich swych możliwości, gdyż zmuszony jest do wykonywania wyniszczającej jego zdrowie i umysłowość pracy.

Nie jest prawdą, że ludzie, aby pracować potrzebują jakiegoś 'bata' do tego. Pełną przyjemność ze swej pracy czerpaliby wtedy, kiedy poprzez pracę mogliby wyrażać swą istotę gatunkową, w pełni realizować przez wspólne przekształcanie środowiska swe człowieczeństwo. Rywalizacja nie jest jedynym bodźcem motywującym do pracy. Człowiek ze swej natury jest skłonny do aktywności i lenistwo jest mu obce. Spróbuj chociaż przez kilkadziesiąt minut stać w bezruchu - czy wytrzymasz? Zapewne będziesz chciał się ruszać, wykonywać jakieś czynności. Ludzie pracowaliby wydajnie wtedy, kiedy wszyscy mogliby żyć w dostatku i wykonywać te czynności, które lubią i znajdują w nich upodobanie. Jesteś prorokiem znającym przyszłość i wiesz z pewnością, że po otrzymaniu 2 tys. zł/mies. każdy przestanie pracować? A jeśli tak to co? Czyż ludzie nie powinni mieć - jak zauważył Karol Fourier - prawa do lenistwa? Tylko że tak się składa, że w doskonale urządzonym społeczeństwie z owego prawa do lenistwa nikt by nie korzystał, a prawdziwą niedogodnością byłaby niemożliwość pracowania, gdyż zawód dawałby tyle radości.

I na koniec chciałem Cię zapytać, dlaczego odmawiasz mi prawa wypowiedzi? Skoro głoszone przez Ciebie myśli są takie świetne i najlepsze, to przecież bez żadnych zastrzeżeń powinienem je przyjąć, nieprawdaż? Powinny do mnie przemówić siłą swej oczywistości, niczym prawdy wieczne Leibniza. Tymczasem mam pewne wątpliwości, więc oznacza to, iż jednak coś w Twoich libertariańskich propozycjach szwankuje.
Odpowiedz cytując