Wyświetl pojedynczy post
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#70063
Stary 10.05.2015, 08:28
siemstein napisał(a):Wyświetl post
"Moja kariera nie przebiegała zbyt dobrze, więc raczej nie można było przypuszczać, że tak szybko eksploduje. Nie spodziewałem się, że tak szybko zaistnieję w pierwszej lidze. Ja dostałem szansę i po prostu ją wykorzystałem. Na pewno o tym, że wylądowałem w Wiśle zadecydowała też znajomość mojego wujka, Jerzego Brzęczka, z panem Grzegorzem Mielcarskim. Myślę, że prędzej czy później tak czy tak gdzieś bym się zakotwiczył, gdzieś bym się pokazał z jak najlepszej strony."

Najlepsza strona o Wiśle: http://historiawisly.pl/wiki/index.p...82aszczykowski

Jeśl jużi coś piszę, nie piszę nie zgodnie z prawdą
Nt. tego wydarzenie nie musze czerpać wiedzy ze zrodeł jakichkolwiek bo po prostu wtedy tam byłem.
Z Kubą jeździli jak po festynach, tematu o Górniku pogłębiał nie będe czy to było picie czy nie, znam inna wersje od kolegi który z nim wtedy tam był, no ale on tez mogł przykoloryzować.
Niemniej jednak przyczepiłem się do jednego : że to Mielcarski go ściągnał - Jak dla mnie sciagniecie piłkarza przez dyr.sportowego uważam wtedy gdy dyrektor sporotowy znajduje pilkarze, po tym go obserwuje, nastepnie testy i potem kontrakt. I wtedy wg. mnie mozna powiedziec ze dana osoba kogoś ściągnęła.
A Mielcarski Kube zobaczył pierwszy raz na pierwszy treningu....
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując