|
Jeśli tak zagrają to czy liczą na to, że potem ktokolwiek będzie chciał z nimi podpisać jakąś umowę? W tym czy w innym klubie? Będąc pracodawcą zastanawiałbym się po jaką cholerę mam sobie brać na kark takiego pracownika, który w każdej chwili będzie mógł mnie olewać.
Zapisane w umowie pieniądze zawsze ostatecznie i tak dostaną. Nie tą to inną drogą.
A sygnału jaki wypuszczają do potencjalnych nowych pracodawców nie da się cofnąć.
Liczę na ambicję, która przezwycięży bieżące problemy.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|