wściekłe pięści węża napisał(a):

A gdyby się okazało, że facet po kontuzji jest lepszy niż przed nią?
Jesteście niesamowici tutaj na tym forum.
Część jak dzieci (którymi pewnie część z Was rzeczywiście jest) wciąż trąbi "JA CHCEM TRANSFERYYYYYYYY!", drudzy, cokolwiek by nie zrobiono w Wiśle, to jest źle.
Wzięli chłopa, bo była realna szansa, że za niewielkie pieniądze będziemy mieli wartościowego piłkarza, niestety, okazało się, że nie, więc się z nim pożegnano. Mieli go zakontraktować mimo, że nie spełniał wymagań, czy w ogóle nie brać, mimo, że były przesłanki, że może coś z niego być?
A może wcześniej się z nim rozstać? Ależ byłby płacz, że nawet nie dostał szansy. A może jeszcze trochę potrzymać? Ależ byłby płacz, że chłop nie ma jeszcze kontraktu i nie wiadomo co jest grane! No grecka tragedia.
|
realna szansa?
kolega widział rtg jego nóg?
jeśli tak to chyba zgodzisz się ze mną że każda złotówka wydana na jego peregrynacje do Krakowa i z powrotem była wyrzuceniem kasy w błoto...