dwdx1906 napisał(a):

Grzegorz Braun jest równie prorosyjski jak Obóz w Auschwitz prożydowski.
Kara śmierci i zezwolenie na broń to normalność w wielu krajach.
W jaki sposób niebezpieczne jest ogłoszenie neutralności? Czyżby kolega był jednak prowojenny?
A Bóg nie umarł, w przeciwieństwie do autora tej frazy
|
Grzegorz Braun swoimi działaniami sprzyja interesom Rosji i w tym sensie można o nim mówić, podobnie jak np. o Korwin-Mikke, jako o polityku prorosyjskim.
Nie sądzę żeby karę śmierci i zezwolenie na noszenie broni można było uznać za normalność - wystarczy podać przykład Stanów Zjednoczonych i liczne kłopoty z jakimi ten kraj boryka się w związku z obecnością w nim wspomnianych aspektów. Zresztą warto zwrócić uwagę na poważną sprzeczność w programie pana Grzegorza Brauna: w pkt 2. swojego programu pisze, że 'życie ludzkie powinno być chronione na wszystkich etapach istnienia', zaś w pkt 6. zaznacza, iż 'kara śmierci powinna grozić mordercom i zdrajcom stanu'. W takim razie Pan Braun chroni to życie czy nie? Na wszystkich etapach, czy może tylko na jakichś wybranych? Czyżby Grzegorz Braun był takim 'wspaniałym' rzecznikiem ruchu 'pro-life' jak niegdyś G. W. Bush, który jednocześnie chronił embriony i płody, a z drugiej strony za swojego urzędowania w Teksasie miał wpływ na wykonanie wyjątkowo dużej ilości egzekucji? Wydaje się, ze powinien dopracować swój programik wyborczy, bo jak dotąd jest niekonsekwentny, mimo że nie ma w nim zbyt wielu punktów, a te które są to tylko kiepskie slogany. Bo cóż np. może oznaczać pkt 10. z jego programu: 'w imię TRADYCJI CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ i POLSKIEGO INTERESU NARODOWEGO należy zdecydowanie przeciwstawić się inwazji ideologicznej, propagandzie dewiacji i obcym roszczeniom kolonizatorskim'? Czym jest konkretnie tradycja cywilizacji łacińskiej? Jaka pan Braun ją definiuje? Jak definiuje 'polski interes narodowy'? Czym są dewiacje? itd. itp. Gdyby tak wziąć to na warsztat z punktu widzenia analizy tekstu, to wyszedłby prawdopodobnie jakiś bełkot, szalenie wieloznaczny i nieprecyzyjny.
Do Twojego ostatniego zdania nie będę się odnosił, gdyż na temat bytów urojonych nie ma sensu się wypowiadać. Krasnoludki, elfy i bogów zostawmy bajkopisarzom, a z poważnego dyskursu starajmy się wyeliminować tego rodzaju bałamuctwa.