Patryko napisał(a):

|
Szkoda tracić czas na polemizowanie z obrońcami Boguskiego, bo trochę jest to jak kopanie się z koniem. Gość po kontuzji jest cieniem samego siebie, zero techniki, zero siły, zero szybkości - gra u nas bo... już sam nawet nie wiem czemu. Ostatnimi czasy (z małymi przebłyskami jego dawnego "kunsztu piłkarskiego") gra taka pyte, o której nie słyszeli nawet w okręgówce. Co z tego, że czasem wyjdzie mu ładne podanie, kiedy w tym samym oknie czasowym 3 razy straci piłkę, dwa razy poda niecelnie i raz przewróci się o piłkę?
|
Ale o jakich „obrońcach” mówisz? Sam Boguski po boisku biega? Bo zupełnie tego nie rozumiem.

Po każdym meczu niezależnie od końcowego wyniku i czasu spędzonego przez Rafała na murawie w jakimś poście musi pojawić się jego nazwisko. A wspomniał, chociaż raz jeden z drugim o pozostałych 10 kolegach Boguskiego, którzy są w równym stopniu odpowiedzialni za ostatnie wyniki? Nie widziałem, by ktoś skomentował beznadziejną grę w środku polu i roztargnienie w obronie. No, bo, po co o tym pisać? Przecież wszystkiemu winny jest ten Boguski!
