|
Szkoda tracić czas na polemizowanie z obrońcami Boguskiego, bo trochę jest to jak kopanie się z koniem. Gość po kontuzji jest cieniem samego siebie, zero techniki, zero siły, zero szybkości - gra u nas bo... już sam nawet nie wiem czemu. Ostatnimi czasy (z małymi przebłyskami jego dawnego "kunsztu piłkarskiego") gra taka pyte, o której nie słyszeli nawet w okręgówce. Co z tego, że czasem wyjdzie mu ładne podanie, kiedy w tym samym oknie czasowym 3 razy straci piłkę, dwa razy poda niecelnie i raz przewróci się o piłkę?
Były argumenty, że biega, że walczy - mówiłem wtedy, że lepiej zatrudnić w takim razie kadre Wawelu w biegach długodystansowych i Ci też będą biegać za 1/10 tego, co dostaje Boguski.
Teraz są argumenty, że Boguś myśli na boisku - w tym przypadku proponuję zakontraktować młodzież z kółka matematycznego z któregokolwiek LO w okolicy - efekt będzie pewnie podobny.
Rafałowi brakuje w tym momencie elementarnych umiejętności piłkarskich, Moskal to wie i dlatego posadził go na ławce. Wczoraj wystąpił, bo chyba w sumie lepszy on niż grający głową w kierunku murawy Stępiński.
Ostatnio edytowane przez Patryko : 30.04.2015 o godz. 13:47.
|