|
Zęby bolały od patrzenia na grę obu drużyn. Śląsk słabiutki, my jeszcze bardziej.
Moim zdaniem zadecydowały przygotowania Smudy i brak pary w płucach a nie brak zaangażowania. Oraz brak na ławce zawodników, którzy mogliby coś wnieść do gry.
Wpuszczenia Boguskiego nie skomentuje nawet.
Jeden fuksiarski strzał i brak szczęścia i umiejętności przy naszych sytuacjach zadecydowały.
Gramy u siebie z Górnikiem, Pogonią i Śląskiem.
Dwadzieścia tysięcy kibiców powinno pęknąć.
W trzech meczach łącznie.
|