|
To, że jest rozpoznawalny to jedno. Równie dobrze moge napisać, że Mikke jest bardziej rozpoznawalny od Kukiza a dodatkowo siedzi w polityce od kilkudziesięciu lat więc już w ogóle ma niezłe combo.
Zauważ, że dopóki Kukiza nie zaczęli przepychać w mediach to miał w sondażach tyle % co Brauny, Kowalskie i Wilki. Nagle zaczął być widoczny w tv to i w sondażach wyskoczył.
Nie przekładałbym rozpoznawalności człowieka na wynik wyborów. Podałem przykład Palikota i Ogórek. Jeden też rozpoznawalny ale jakoś jego ruch upadł i się pozbierać nie może. Druga nierozpoznawalna ale miała swoje 5 minut w tej kampanii. I też "przypadkiem" te 5 minut skończyło się wtedy jak przestali ją w mediach pokazywać.
Rozpoznawalność to jedno a drugie to to jak media ludzi przedstawiają, czy dają mu się wypowiadać, czy ludzie zechcą głosować na przykładowego Kukiza, bo ilośc wyborców ani ich poglądy nie są z gumy... To, że Kukiz jest rozpoznawalny to jeszcze nie znaczy, że nagle każdy narodowiec, prawicowiec, niezdecydowany lub lewak na niego zaczną głosować. Potrzeba właśnie mediów i wtedy się wchodzi do tej gry i tęgie polskie umysły zaczynają myśleć tak "aha, w tych wyborach mam już 3 kandydatów a nie tylko dwóch", "wybiorę mniejsze zło, czyli Kukiza".
Ludzie nie głosują na niego bo jest znany (gdyby tak było to od początku by miał te 6 czy 10% bo nie stał się bardziej znany przez ten miesiąc, ludzie nie głosują dlatego, że nagle sie przyjrzeli jego programowi. Po prostu dostali w mediach kolejnego kandydata i się część głosów przerzuciła. Dostali po prostu w tej swojej demokracji trzeciego kandydata więc głosują na niego. Gdyby dać do mediów tych 11 kandydatów to myślę, że wynik wyborów mógłby oscylować na poziomie 10% głosów dla praktycznie każdego z kandydatów.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|