Kukiz to już rozpoznany przypadek, więc kto na niego głosuje ten może się czuć za moment jak wyborcy Palikota z 2011 roku
raindog napisał(a):

KTO NIE ZAGŁOSUJE W II TURZE, ZAGŁOSUJE NA KOMOROWSKIEGO i NA DUDĘ JEDNOCZEŚNIE - W PRAKTYCE NA TO SAMO WYCHODZI.
@EMJ - Jak Cię szanuję, ale gadasz głupoty. PiS, jakkolwiek gówniana byłaby to partia, zrobił w 1,5 roku więcej dobrego i spieprzył mniej, niż PO przez 8 lat. W tym momencie, w drugiej turze mamy wybór pomiędzy złośliwym rakiem a grypą i głupotą jest zgodzić się na to pierwsze, bo nie chce mieć się grypy.
|
Skreślając jednego i drugiego kandydata tj. zrobiłem to 5 lat temu oddając nieważny głos na Kaczyńskiego i Komorowskiego (podobnie uczyniło przeszło 200 tys. osób) oddałem głos, który poprawiał statystykę wydanych kart, a co za tym idzie frekwencję wyborczą, ale nie zaliczał się do głosów ważnych.
Biorąc pod uwagę tę zasadę wbrew logice jest twierdzenie, że kto nie zagłosuje w II turze, albo odda w niej głos nieważny ten zagłosuje na jednego i drugiego kandydata. Nie jest to wykonalne, gdyż wynik wyborczy oblicza się na podstawie
GŁOSÓW WAŻNYCH.
http://prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/index.htm
Więcej złego niż dobrego zrobił dla mnie PiS (osobiście w trzech sprawach, z których jedna skończy się w sądzie), ale obie partie w moim mniemaniu są równie szkodliwe dla kraju i należy unikać głosowania na te partie.