Cytat:
|
Przejdźmy teraz do wydarzeń z 29. serii gier. Najpoważniejszy błąd miał miejsce w spotkaniu Wisły z Koroną, kiedy to w 63. minucie gry Maciej Sadlok zatrzymał piłkę ręką na linii bramkowej. Prawidłowa decyzja Mariusza Złotka oznaczałaby rzut karny dla gości oraz jakieś pół godziny gry w przewadze. Brak jedenastki i brak czerwonej kartki zamieniamy na dwa gole dla Korony, a wynik spotkania weryfikujemy na 2:2.
|
wislakrakow124 napisał(a):

|
Pierwszy raz chyba dziady dolozyli 2 bramki. Nie ma co na to patrzec bo to portal leglej.
|
Wesz(L)o i Tęczowy Krzysio przy takich sytuacjach zawsze powtarzali że w takim razie należałoby odrąbać piłkarzom ręce. Sytuacja z Sadlokiem była bardzo dynamiczna, odległość niewielka, piłkarz zachował się wzorowo bo trzymał ręce przy ciele.
Nieoficjalna strona legiuni tymczasem dodaje Koronie dwie bramki - a czemu nie trzy


Ból dupy wesz(L)o po meczuw w Chorzowie trwa (a spotęgowany jest jeszcze wynikami sondy dla nc+ wśród ligowców gdzie piłkarez legii wyszli na najbardziej przereklamowanych w lidze) osładzają go sobie dodaniem legiuni dwóch punktów i przyznaniej jej zwycięstwa.
Wisła w tym sezonie jest najbardziej poszkodowanym klubem w e-klapie przez sędziów legła najbardziej uprzywilejowanym, im bliżej końca sezonu te róznice trzeba zatrzć bo brzydko to wygląda a wiadomo Lets Footbal win...
Stąd taka kuriozalna decyzja dotycząca weryfikacji wyników meczów Wisły i legii