Zboczeńcy w PiSie:
http://kufel.pl/pelnykufel/185/ostrz...moseksualnych/
Wszystko idzie w taką stronę spedalenia, zlewaczenia widocznego w zachodniej Europie. Każda partia musi być otwarta i tolerancyjna. Nie ma miejsca na "rasizm, faszyzm, nietolerancję" (oczywiście napisałem w cudzysłowie). Stąd właśnie w PO te wszystkie odcienie tęczy czyli skrzydła prawicowe, lewicowe, centrowe. I w PiSie powoli zrobi się to samo bo skoro tolerują ludzi popierających zboczeńców to jasne jest, że prędzej czy później tych ludzi będzie na tyle dużo, że poglądy konserwatywne partii ulegną weryfikacji. Czyli stanie się coś takiego jak z konserwatywną partią Camerona w Anglii.
W PiSie już przecież mamy do czynienia z jak to napisałem wyżej spedaleniem - czyli byciem miękką fają - zero mocnych poglądów, zamiast tego "euro tak jeśli Polacy tego będą chcieli", wszechobecny socjalizm "my wam damy", niezabieranie stanowiska w sprawie kary śmierci czy dostępu do broni, niemówienie o Rzezi Wołyńskiej w kontekście angażowania się Polski w konflikt na Ukrainie.
Zero konkretów, zero zmian, radykalnych zmian i tylko zabieranie ciągle takiego półgłosu w każdej sprawie, po to aby czasem nie być kojarzonym jako nietolerancyjna, skrajnie prawicowa, radykalna partia.
Jedynie w sprawie Smoleńska twardo idą do przodu i mówią to czego system wolałby nie usłyszeć ale to tak jak pisałem kiedyś, uważam za element układanki i oś stanowiącą tworzenie podziału wśród Polaków (no bo przecież jednak czymś się trzeba różnić od tych POwców czy Palikotów) oraz gwarant obniżania sobie poparcia = bycie wieczną opozycją i podtrzymywanie układu obecnego.