|
Może i nie jest naprawdę "ciamajdą". W końcu trzeba mieć jakieś psychologiczne predyspozycje do walki o władzę i ten ciamajda je ma.
Problem jest taki, że jego ciamajdowatość stała się jego znakiem rozpoznawczym. I w Polsce i za granicą.
Czy granie przez niego tej roli przyczyniło się do wzmocnienia znaczenia Polski w świecie, czy raczej wszyscy traktują nas z jego powodu niepoważnie?
Gdyby choć grał taką rolę, a na arenie międzynarodowej cichaczem przeprowadzał jakieś korzystne dla Polski rozstrzygnięcia!
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|