No, to pozostaje głosować na Komora. Prawdziwy Polak, patriota, hrabia i co najważniejsze zupełnie neutralny w sprawach kibicowskich!

A, jednak nie! Zapomniałem, że przecież solidaryzował się z kibicowską bracią wchodząc na siedzenie spikera (chciał poczuć klimat „gniazda”) w dalekiej Japonii!
