http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...rehabilitacje/
Dzisiejsza informacja jaką uraczył nas klub, zainspirowała mnie do napisania takiego oto wiersza:
Murzynek Bangura w Afryce mieszkał
Złamał se nogę tam nasz koleżka
Szybko mu do niej pręta wsadzili
I z powrotem na Cypr zawrócili
Miała go czekać tam gra też ładna
Ale dwa razy zerwał więzadła
Wtedy na Cyprze go już nie chcieli
I do Arabów go też wysłali
Którzy go raz, dwa, trzy przebadali
I grać mu w piłkę nie pozwolili
Murzynek jednak się nie poddawał
Wnet go do Wisły ktoś tam polecił
Jednak by uniknąć kompromitacji
Poddano go długiej rehabilitacji
Kto wie może zdarzą się cuda
I murzynowi zagrać się uda
Ale gdy w nodze znów mu coś strzeli
Nie będzie gadania – My nie wiedzieli
I choć Wisełce ostatnio źle idzie
Trzeba będzie płacić kontrakt kolejnemu inwalidzie.