Wyświetl pojedynczy post
Bronowianin
Banita
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31910
Stary 17.04.2015, 20:47
sambo napisał(a):Wyświetl post
Korwin nie zabrał mi ani jednego grosza do tej pory, natomiast lepsza ekipa zdążyła zabrać mi pieniądze z podwyższenia podatku VAT i to nie tylko z 22 na 23 % ale też na wychowanie mojego dziecka, co do którego ekpia zgłasza coraz śmielsze pretensje.

Po drugie marne masz poczucie wstydu, skoro wstydzisz się za jakiegoś gościa o którym mało kto ma pojęcie a nie wstydzisz się za to, że kraj nie potrafi policzyć jak należy głosów w wyborach
Przypominam Ci, że Korwin-Mikke, podobnie jak inni europarlamentarzyści, dostaje pokaźne sumy pieniędzy - z tą tylko różnicą, iż on kompromituje tam Polskę i nie zabiega o interesy ludzi. Nie wiem w jaki sposób można by go bronić? Czy zabiegał o podwyższenie świadczeń socjalnych i zasiłków? Czy chciał kiedykolwiek podwyższenia podatków dla najbogatszych? Czy walczył o interesy ludzi biednych i bezrobotnych? Co takiego zrobił dla osób zagrożonych eksmisją? Czy starał się o wprowadzenie ustawy znoszącej ubóstwo? Nie, nic takiego nie zrobił - co więcej, tego typu działaniom był przeciwny. Nie wspominam już tutaj o jego godnej pożałowania postawie w sprawie Ukrainy i o tym, że pozostaje na usługach zbrodniarza Putina, odwracając się od naszych braci Ukraińców.

Co do podatków, to jest dla mnie oczywiste, że im więcej ktoś zarabia, tym większe powinien płacić podatki - ideałem byłoby, aby dzięki temu płace zostały zrównane dla każdego, zaś osoby bezrobotne otrzymywały odpowiedni zasiłek. W ostateczności można się zgodzić na wypłaty rzędu 50 tys. pod warunkiem, że po opłaceniu podatku takiej osobie zostanie powiedzmy 3 tys. zł. W Polsce i innych krajach UE, nie mamy problemu braku pieniędzy, lecz problem ich złej dystrybucji - dochód narodowy jest niesprawiedliwie dzielony, gdyż starczyłoby dla każdego. Korwinowcy mówią o tym, że strzelaliby do rabusia. Lecz pomijając nawet ten fakt, że użycie przemocy jest zawsze czymś nierozumnym i nagannym, to nie są w stanie w swoich zaczadzonych umysłach wysnuć prostego wniosku co do tego, że gdyby wszyscy ludzie mieli zapewnione środki do życia, np. przez powszechny zasiłek, i każdy zarabiałby mniej więcej po tyle samo, to nikt nie miałby potrzeby kogokolwiek napadać lub okradać.

Jeśli chodzi o wychowanie dzieci, to jest to temat na zupełnie odrębną dyskusję i wiele można by na ten temat powiedzieć. Osobiście jestem antyrodzinny - z tego prostego powodu, że to rodzina jest odpowiedzialna za proces socjalizacji młodego człowieka, a gdy robi to źle, degeneruje dziecko. Dziwnym trafem, aby być mechanikiem samochodowym trzeba mieć specjalne umiejętności, aby być lekarzem trzeba zdać szereg egzaminów, żeby zostać kelnerem także należy zyskać odpowiednie kwalifikacje. Ale aby być rodzicem, nie trzeba legitymować się żadnymi kompetencjami, a mimo tego właśnie wychowanie, zwłaszcza w początku życia, wpływa decydująco na późniejsze życie człowieka. Więc im więcej państwo ma do powiedzenia w sprawie wychowania dziecka, tym lepiej. Wyobraźmy sobie np. rodziców będących fanatykami religijnymi i urabiającymi dziecko od najmłodszych lat zgodnie z ich zachciankami...

Odnośnie ostatnich wyborów samorządowych, to z tego co wiem, nie zostały stwierdzone nieprawidłowości przy liczeniu głosów.