Jak chcecie wybierać między sługusem niemiecko-rosyjsko-unijnym a sługusem amerykańsko-żydowsko-unijnym to wybierajcie ale nie miejcie pretensji o to, że ktoś do tego ręki nie przyłoży.
Mówienie o tym, że Duda jest o wiele lepszy niż Bul to dopiero idiotyzm

Owszem, gościu jest mądry, wygadany, pewnie umie posługiwać się językiem polskim również w piśmie tylko to dalej jest osoba lansująca najgorsze scenariusze dla Polski. To właśnie dzięki PiSowi (czyli podpinam też pod to Dudę) jesteśmy w UE, jesteśmy dymani w tej UE, jeździmy wspierać Banderowców w zamian za co mamy embarga od Rosji i Ukrainy (ciekawe dlaczego PiSowcy o tym nie mówią) i jesteśmy waflem Izraela.
Jak Was cieszą takie zmiany z powrotem cofnięcie wieku emerytalnego do 60 i 65 roku życia (co w ogóle nie powinno być traktowane jako pozytywna zmiana bo takich problemów to ja mogę milion narozwiązywać. Niech mi najpierw koleżka stworzy problem, np okradnie sąsiada, da mi ukradzione rzeczy to ja chętnie mu je zwrócę. Typowe tworzenie problemu a później rozwiązywanie go) czy zmniejszenie podatku VAT o 1% (tu w sumie ta sama mechanika, najpierw robisz problem a później go rozwiązujesz).
Tu trzeba po pierwsze odciąć się od bycia frajerem Niemiec, Rosji, Izraela, USA, UE a po drugie gruntownych zmian w systemie emerytalnym w służbie zdrowia, cięć podatków, ułatwieniu prawa, dekomunizacji itp.
Ani Duda, ani PiS nie gwarantują tych zmian, owszem, coś zrobią ale to będą nadal działania zbyt słabe. No ale wiadomo, pewnie ja się mylę, ja głupoty gadam i jak PiS dojdzie do władzy to nagle wszystko się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki bo obniża VAT o 1%, cofną wiek emerytalny i dadzą trochę socjala. Ehh, Wy naiwni.
Niemniej podtrzymuję jednocześnie to co pisałem wcześniej, że w sumie na rękę wszystkim jest dojście do władzy PiSu z dwóch powodów.
1. Skoro mają być lepsi no to warto żeby chociaż te kilka rzeczy poprawili. Warto ich zweryfikować
2. Przestaną być wieczną opozycją i wyjdą ich prawdziwe zamiary a to będzie dobry punkt wyjścia dla dzisiejszej opozycji niePiSowskiej, bo jeśli PiS zawiedzie ludzi to teoretycznie jego elektorat powinien przejść w części do RN, KORWINa itd *
* chociaż jak się patrzy na działania PO i ich poparcie to wcale nie musi się spełnić mój scenariusz i nawet jak PiS nie dokona wielkich zmian to będzie taką partią "aaa, są u władzy, jest źle ale żyję więc sobie głosuję na nich dalej". Tak więc negatywna weryfikacja PiSu wcale nie oznacza w przyszłości poparcia dla partii obecnie antysystemowych. Wręcz odwrotnie, mogłaby się powtórzyć sytuacja z przed lat, czyli PiS zły to dajemy PO albo SLD bo przecież to będzie teraz mniejsze zło, bo przecież tylko oni mogą odsunąć PiS od władzy itp ;/
Jednym słowem: demokracja