Fiti napisał(a):

|
Wydaje mi się że pusty głos to głos nieważny. Czyli 50% Komorowski 50% Duda w obu przypadkach.
|
Dokładnie tak jest. Wynik procentowy oblicza się z głosów ważnych.
--
Jeśli chodzi o mnie oddam głos na Kukiza.
Z częścią jego poglądów/pomysłów się nie zgadzam, mam czasem wątpliwości czy Jowy to lek na całe zło - jednak uważam, że warto spróbować.
Jest to wg mnie jedyny kandydat, którego poglądy nie zmianiają się od kilkunastu lat, który idzie do polityki nie po sławę i kasę, ale by coś w naszej ojczyźnie zmienić.
Oczywiście mam świadomość, że wyborów nie wygra - ba, najprawdopodobniej nie dostanie się do drugiej tury.
Namawiam jednak każdego do głosu na niego, czy innego niezależnego kandydata, aby obniżyć jak najbardziej wynik Komorowi/Dudzie i innym z koryta. Dzięki temu jest szansa, że zaczną pojawiać się nowe partie, nowe inicjatywy. Że coś w tym kraju zacznie się dziać, a młodzi ludzie chcący iść do polityki, nie będą musieli lizać tyłka dziakom z po/pisu/sldy...
---
Co do głosu w drugiej turze - też podjąłem decyzję i oddam na Dudę. Nie bez wyrzutów sumienia, niestety...
Ale jednak wybrać trzeba. Trzeba mieć jaja i wybrać czy jednak lepsza cholera czy rzeżączka.
Osobom oddającym głos nie ważny, właśnie tych jaj brakuje. Ja was namawiam, żeby jednak tą decyzję podjąć. Nawet jeśli będziecie się jej wstydzić (jak ja tego, że zagłosowałem raz na PO), będziecie mieć czyste sumienie, że chcieliście dobrze...
Dlaczego Duda, nie Komorowski? Po prostu wiem na co Bronka stać bo już to pokazał, i sam powtarza że druga kadencja będzie wyglądała tak samo. Czyli: zero inicjatywy, zero poglądów, zero debaty, totalne zero. Plus durne wpadki i gafy.
Duda jest młody i nie obliczalny, liczę że gdy wygra, wyrwie się spod skrzydeł Jarka i będzie to gwóźdź do jego politycznej trumny.
Oczywiście szansa na to jest mała. Wręcz bardzo mała. Ale istnieje. Nie tak jak w przypadku Komora który żadnych ambicji nie posiada...