|
Potwierdzam słowa kolegi wyżej - byłem na G1, przyjezdnych słychać było cały mecz, a żeby usłyszeć co śpiewają kibice na C trzeba było mocno się wsłuchać (wyjątkiem "Wisła Kraków aeaeao" i "hej Wisła gol")
Co do meczu - jeszcze chyba nigdy nie było takiego "rozrzutu" między jakością prezentowaną przez poszczególnych grajków. Bez zarzutu moim zdaniem Buchalik (pierwszy jego mecz w Wiśle, gdzie faktycznie zrobił dużą różnicę; przy bramce dla Górnika mógł zareagować pół sekundy wcześniej, ale i tak strzał był bardzo precyzyjny) i Żemło (porównajcie sobie jego debiut z występem Nalepy na tej samej pozycji rok temu w meczu z Ruchem). Na plus Jean Paul (tylko czemu zanim zacznie dobrze grać, musi pięć razy coś spieprzyć?), Jović i Boguski, który zapieprzał jak nikt, tylko fatalnie wszedł w mecz, oddając strzał na bramkę Juvenii albo Zwierzynieckiego.
Ogólnie gdyby był Stilić i Burliga to byśmy ich pyknęli.
|