Barti napisał(a):

Barrientos to jedyny piłkarz który zagrał na tyle na ile potrafił, czyli po prostu - słabo. Myślę że trener myślał podobnie i stąd zmiana. Straty piłki w sytuacjach jeden na jeden, niecelne/zablokowane strzały i podania + ambitna gra. Nawet na ekstrach... to za stanowczo za mało. A wisienką na torcie jest strzał na bramkę w pierwszej połowie - brak słów (kopia sytuacji w derbach)... Jak on tego nie strzelił w światło bramki to wie chyba tylko Rafał Boguski który zrobił to podobnie z tym, że chyba specjalnie. Tyle..
Aha, byłbym zapomniał...Oglądałem Barrientosa, zaraz po jego transferze do Wisły, na filmikach i tam wyglądało to o niebo lepiej - świetny technicznie umiejący kiwnąć piłkarz. Po tych trzech meczach takiego filmiku chyba nie udałoby się zmontować, chyba, że po meczach rezerwy tam może się odnajdzie..
|
Barrientos zagrał bardzo słabą pierwszą połowę (jak cały zespół) i dobrą drugą z przebłyskami geniuszu w rozegraniu. Myślę, że zszedł tylko dlatego, że fizycznie nie jest jeszcze gotowy na pełne 90 minut. Moja opinia na jego temat jest całkowicie odmienna od twojej. Urugwajczyk przejawia spory potencjał i należy na niego stawiać dalej.
PS: Nie mogę się doczekać się powrotu Ostoji bo nasi defensywni pomocnicy w postaci Urygi i Dudki po prostu nie dają rady.