raindog napisał(a):

Kto w tym meczu nie pozorował gry? Kto nie podawał do tyłu? Kto potrafił wygrać sytuację stykową? Jedyne akcja indywidualne, to Głowy plus Urygi, który i tak się zakiwał, zamiast podawać. Brożek pieprzył wszystko co się da. W zasadzie nie istniał.
|
Wszyscy zagrali słabo. Tylko, że reszta, może z wyjątkiem Stępińskiego, albo udowodniła ostatnio, że może grać lepiej albo stwarza nadzieję, że odpali (jak choćby Barientos) a Boguski nie gra nic od wielu lat. Wpuszczanie takiego zawodnika, o którym z góry wiadomo, że osłabi drużynę, nawet tak słabo grającą jak wczoraj, nie ma sensu. Lepiej wpuścić juniora.
Górnik przestał grać, nie dlatego, że wyszedł Boguski, ale dlatego, że wysiedli kondycyjnie co było widać z trybun. Jakbyśmy utrzymali 1:0 jeszcze dziesięć minut, zostałoby do końca.
Większość ludzi z trybun nie czyta żadnego forum, nie są uprzedzeni, oceniają co widzą. Proponuje wsłuchać się w odgłosy z trybun jak wchodzi i gra Boguski. Bo to co napisem w pierwszym poście nie wzięło się z powietrza.
Cytat:
|
Szukanie kozła ofiarnego jest domeną ludzi o prostackim charakterze. Kiedyś był Łobodziński, Pawełek, teraz jest Boguski. Paradoksalnie z Cracovia zagrał kiszkę, a z Jagą słabo, ale w tym meczu był co najmniej przeciętny.
|
Proponowałbym wstrzymać się z takimi uwagami. Prawo do krytyki ma każdy, jeżeli krytyczne opinie wyraża ogromna ilość kibiców to coś w tym musi być.
A tak na marginesie, jaką karierę zrobił Łobodziński po odejściu od nas ? Może po prostu większość miała rację, że jest to piłkarz nie nadający się do gry na ekstraklasowe boiska.
Co do Pawełka to był to bramkarz lepszy niż Buchalik, ale miał nonszalanckie podejście do gry (te jego pawełki).
I za to był słusznie krytykowany.