raindog napisał(a):

Widziałeś mecz? Poza Głowa i Donaldem nikt nie grał, nikt nie biegał, niewielu potrafiło przyjąć piłkę, wiele razy niedokładne przyjęcie było podaniem do przeciwnika na 20-25m od naszej bramki. Powtórzę jeszcze raz - do 60 minuty byliśmy gwałceni. Dlaczego nei jedziesz po tych, co podawali do przeciwnika lub w ogóle nie biegali? Widziałeś pojedynki 1 na 1? Ile mieliśmy wygranych? Czy to był Donald, czy Dudka, czy Uryga - 80% stykowych sytuacji wygrywał Górnik. I kogo się tu obwinia? Boguskiego, który wtedy nawet nie grał.
Zrypał jedną 100% tak jak Donald (zresztą to powinna być asysta Boguskiego), Barrientos, Brożek... Brożka w tym meczu zresztą w ogóle nie było widać. Nie włączał się do defensywy by zagęszczać środek, a i ofensywie piłka mu uciekała, bo źle przyjmował. Wyjaśnij mi, dlaczego jak cała drużyna gra gówno, to winny jest tylko Boguski, który jedyny jechał na sprincie, gdy reszta truchtem wracała przy kontrach?
PRZYPOMNĘ - BOGUSKI NIE GRAŁ W PIERWSZEJ POŁOWIE, A TAKIEGO GÓWNA W NASZYM WYKONANIU JESZCZE NIE WIDZIAŁEM.
Rafał nie potrafi rozgrywać pod presją, to fakt, ale jest dobry w destrukcji, bo się wszędzie wpierdziela, i jak ma trochę czasu, to potrafi posłać fajną prostopadłą - czego nie potrafi Uryga czy Dudka.
|
Tak, mecz widziałem. Wyglądał on jak wyglądał bo w środku graliśmy na dwóch drwali bez formy. Obrazu meczu w 65 minucie nie zmieniło wejście magika Bogusia tylko po prostu Górnik zaczął oddychać rękawami (godzinny pressing, jaki nam zaserwowali, kiedyś musiał się upomnieć o swoje).
Boguski dał zmianę i na jego 3 czy 4 tragiczne zagrania raz odebrał piłkę. WOW. Należy mu się medal. On i Dudka to w tym momencie dwaj najwięksi pozoranci w tym zespole.
Edit: Co do jego nowego kontraktu, to chyba dostał go z litości, za załamaną karierę, utratę zdrowia, za te wszystkie lata spędzone na rehabilitacji po rendez vous z Borysiukiem. Przed kontuzją zapowiadał się przecież przynajmniej dobrze.