raindog napisał(a):

Zrypał jedną 100% tak jak Donald (zresztą to powinna być asysta Boguskiego), Barrientos, Brożek... Brożka w tym meczu zresztą w ogóle nie było widać. Nie włączał się do defensywy by zagęszczać środek, a i ofensywie piłka mu uciekała, bo źle przyjmował. Wyjaśnij mi, dlaczego jak cała drużyna gra gówno, to winny jest tylko Boguski, który jedyny jechał na sprincie, gdy reszta truchtem wracała przy kontrach?
PRZYPOMNĘ - BOGUSKI NIE GRAŁ W PIERWSZEJ POŁOWIE, A TAKIEGO GÓWNA W NASZYM WYKONANIU JESZCZE NIE WIDZIAŁEM.
Rafał nie potrafi rozgrywać pod presją, to fakt, ale jest dobry w destrukcji, bo się wszędzie wpierdziela, i jak ma trochę czasu, to potrafi posłać fajną prostopadłą - czego nie potrafi Uryga czy Dudka.
|
Widziałeś mecz ? Te i tysiące poprzednich w jego wykonaniu.
Powrót na sprincie

Chyba jak podał z trzech metrów do przeciwnika i trudno było to tak olać.
Miał dwa odbiory, jeden przypadkowy a drugi po tym swoim kluczowym podaniu do przeciwnika.
A reszta to dno, którego kwintesencją był celny strzał do kauflandu po drugiej stronie Błoń.
Każde jego podejście do piłki to palpitacja serca, że spieprzy i nic więcej.
On nie potrafi grać pod presją i bez presji też.
On stwarza presję. Na zawodników Wisły.
Unika gry i ją pozoruje. Byle się nie ubrudzić.
On nie jest winny wyniku i gry w pierwszej połowie. Nie o to chodzi.
Ale jak wchodził to było wiadomo, że z tego meczu już nic nie będzie.
W 9 (bo jeszcze wszedł Stępiński) na 11 grać się nie da.
To po co taka zmiana ?