Tak to jest, jak się kibice przyzwyczają do sukcesów. Zazwyczaj kiedy jakiejś drużynie dobrze idzie, pojawiają się masy sympatyków, które nie dopuszczają do siebie myśli, że mogłoby być inaczej. I gdy zespół wpada w lekki kryzys, to najchętniej wszystkich by z klubu wyrzucali, łącznie z tymi, bez których sukcesów w przeszłości by nie było
Oczywiście nie piję do nikogo osobiście.