|
Był spalony przy pierwszej bramce dla Jagi, na 100%.
Co do meczu. Możemy psioczyć na zły los, ale znów mieliśmy rywala na patelni, sytuacje na 3 bramkę niewykorzystane, i sprokurowaliśmy nerwową końcówkę. Brakuje i szczęści i chłodnej głowy pod bramką.
Buchalik przy pierwszej zachował się jak .... ręcznik. Piłka 3m od niego a stoi jak słup soli. Nosz ....a mać.
Pragnę zwrócić uwagę na niezłą grę Urygi w odbiorze. Może brakuje mu dynamiki i zwrotności, ale w odbiorze statycznym ładnie potrafi wyłuskać piłkę. Dziś też fajnie zagrywał do przodu.
Głowa do góry, będą grać jeszcze lepiej.
|