|
I tak najcenniejsza ze wszystkiego była zrozpaczona mina największego bufona ligi i "pana obślizgłe palce" na kilka minut przed końcem. Szkoda, że nie dotrwaliśmy do końca.
Plus dla Kazika za jakość w grze drużyny.
Minus dla frajerskiego zachowania naszych graczy. Było przynajmniej z pięć setek i już dzisiaj można byłoby liczyć na seppuku Probierza oraz awans Wisły i więcej pewności siebie przed następnymi meczami
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|