A tu jest jeszcze inna sprawa.
Garguła, gdyby zachował się jak inni piłkarze grający w tamtym czasie w Bełchatowie, to zostałby już ukarany kilka miesięcy temu, a tak nie przyznaje się do winy, liczy na przewlekłość postępowania, a w międzyczasie być może na nowy kontrakt z Białą Gwiazdą, bo to wiadomo jak sytuacja wygląda w Polsce.
Zresztą, Garguła dostał zarzuty prawie trzy lata temu:
http://pilkarskamafia.blogspot.com/2...-bechatow.html, a dzięki bardzo wolnemu załatwianiu spraw przed sądy i prokuraturę mamy do czynienia z sytuacją w której Garguła może przez ten pobierać pensje.
Skoro zarzuty dotyczą lat 2003-2005, a w 2015 r. nadal nie ma wyroku ws Garguły, to najlepiej pokazuje kompromitację i nieudolność wymiaru sprawiedliwości.
Przy założeniu, że Garguła zostanie uznany za winnego i przy fakcie kilkuletniej nieudolności sądowej i prokuratorskiej, to Wisła powinna złożyć wniosek o odszkodowanie za poniesione wydatki na tego zawodnika.
Sytuacja jest prosta - gdyby Garguła zostały ukarany kilka lat temu, to w Wiśle nie grałby od kilku lat.
Na usprawiedliwienie dla Garguły może przemawiać fakt, że to nie on był organizatorem korupcji w Bełchatowie, a wówczas jako jeden z młodszych piłkarzy miał malutko do gadania i to może w tej sprawie przeważyć na korzyść Łukasza.