|
Sytuacja gospodarcza nie ma tu nic do rzeczy. Najtańsze bilety kosztują tyle co dwa bełty i dwie bułki na zagrychę. Nie jest to nawet kwota wystarczająca na dwie paczki normalnych fajek.
To jest tylko i wyłącznie kwestia miejsca w tabeli i możliwej ( lub nie ) walki o trofea. Bojkot tez dołożył trochę bo wielu przekonało się, że można żyć bez Wisły. Zastanawia mnie tylko gdzie są te tłumy, które podobno podczas protestu czekały tylko na chwilę kiedy wreszcie ruszą w liczbie min 15 tys wykupić karnety? Póki co karnetów zeszło tyle ile w trakcie protestu czyli również tyle ile schodziło od zawsze. Po ch.... były te bzdurne szumne zapowiedzi i odwołania do alternatywnej rzeczywistości? Rozumiem brak "klientów" bo produkt jest ciągle taki sobie ale gdzie są ci "jedyni wierni" stanowiący siłę tego klubu? Czy aby nie czekają na kolejny mecz z Legią?
Ostatnio edytowane przez rafkur : 29.03.2015 o godz. 11:39.
|