|
Przecież Kuba nie został powołany bo obraził się o to, że Lewandowski został na stałe kapitanem. Jego forma nie ma tu nic do rzeczy, bo nawet Kuba bez formy zjada wszystkich innych polskich skrzydłowych na śniadanie.
Naprawdę miałem go zawsze za normalnego gościa. Nie rozumiem jak można odmówić gry dla reprezentacji tylko dlatego, że opaskę kapitana będzie nosił ktoś inny - nawet ktoś, kogo zbytnio się nie lubi. Ogromna strata dla naszej kadry, ale nic na siłę.
Kuby mimo wszystko lubić nie przestanę, bo to Wiślak z krwi i kości. Mam nadzieję, że zmądrzeje i wróci do kadry.
|