|
kerim, Ty bądź mężczyzną i się zwracaj do innych z honorem, bo najczęściej to Ty prowokujesz i Ty zaczynasz ten festiwal wyzywania się wzajemnego.
Gwiaździsty, trochę się z Tobą zgadzam a trochę nie. Trochę też mam żal, że ludzie wyjechali z Kraju zamiast walczyć o zmiany ale z drugiej strony nie widać żeby się zanosiło na zmiany więc wyjechali za chlebem żeby godnie żyć. Bo jak miałaby ta walka wyglądać gdyby tu zostali? Robiliby za grosze, wegetowali i?
To, że coś by się zmieniło gdyby ci ludzie pozostali w Polsce to tylko nasze mrzonki.
Generalnie problem polega na tym, że społeczeństwa to takie stada baranów. Jak ich nikt nie popędzi w jakimś kierunku to będą się dawali wyzyskiwać okupantowi do woli. Jakoś od 26 lat nie widać nikogo kto by miał nas popędzić ku kontrrewolucji. Stąd pozostanie tych ludzi w Kraju mogłoby być bezzasadne, bo jak mieliby tu mieszkać i się męczyć tylko po to żeby oczekiwać na nadejście czasu na zmiany to po pierwsze by się mogli nie doczekać a po drugie nie wiem czy to by było takie dobre - żyliby w biedzie, zasililiby grono bezrobotnych itp = jeszcze większa bieda w Polsce.
Chociaż może by było tak jak mówisz i gdyby oni zostali i się zrobiło bezrobocie 2 razy większe niż obecnie to wtedy by ludzie wyszli na ulice. Ale to wszystko jest bez sensu bo dumać to sobie możemy, szkoda czasu na takie coś.
Prawda jest taka, że dzisiaj mało kto chce walczyć za Kraj, o dobro wspólne. Każdy chce żyć na poziomie. Bo to, że wyjechało 2-3 mln ludzi to nie oznacza, że ci co zostali mają przywilej taki żeby siedzieć bezczynnie. A tak się właśnie dzieje. Mało kto podejmuje inicjatywę i nie jestem pewien czy emigranci by coś zmienili w tej sytuacji - ilu z nich by chciało zmian w Polsce, 5%?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|