Widzisz, dla jednych Małek to wzór, a dla drugich sędzia eksportowy do Wrocławia. Dla mnie to drugie
Zdaje się, że tych sytuacji było przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście. W samym meczu z Lechią, po którym rzekomo dostał bana popełnił kilka błędów, z czego jeden karygodny z karnym dla Lechii sprzed linii pola karnego.
Z Małkiem o tyle było śmiesznie, że on był nawet na czarnej liście dziewczyn Wojciechowskiego. Taką estymę wyrobił sobie milicjant z Zabrza przez lata.
Żiru to już dawno odleciał ze swoimi wypowiedziami.