Gwiaździsty napisał(a):

|
Może sam wyznaczasz granice z d..y wzięte ? Skoro nasza frekwencja (w czasie nie najlepszym dla klubu) nie odbiega od przeciwnika, który idzie po 3 MP z rzędu, jest liderem, gra w pucharach, jest z miasta 2 x większego i jak widać wyciąga tylko tyle tzn., że może masz trochę skrzywione widzenie polskiej rzeczywistości ?
|
Nie to wy sobie stawiacie ograniczenia mówiąc, że nie może być inaczej

Wszystko da się zrobić tylko trzeba chcieć. Dla mnie to kolejne usprawiedliwianie lecenia w ch.uja i tyle.
Zamiast pierydolić i robić porównania to weźcie się za robienie frekwencji na meczach w szczególności, zacznijcie od siebie. Nie ma akceptacji wymówek typu: "urodziny","pora meczu", "pogoda", "300 km", "nocna zmiana". Każdy zrozumie, że jak ktoś nie może iść, to nie może i tyle, ale na mecze derbowe i z Legią jakoś nikt tych problemów nie ma... co jest dziwne. To że na Legie mało ludzi chodzi, to nie znaczy, że u nas też tak musi być. Zamiast porównywać się z jakimś klubem, porównania zacznijmy od własnego podwórka, gdzie z roku na rok poprzeczkę obniżamy. Stawianie sobie ograniczeń, frekwencji nie zbuduje i na dodatek sprawi, że poprzeczka będzie coraz niżej - kompletny bez sens.