palikot napisał(a):

Czemu nazywasz ludzi którzy wybierają sobie mecze kibicami?
Kibiców mamy 9-10 tys. Reszta to są co najwyżej sympatycy i wypełniacze miejsc a nie kibice
Najpierw niech zaczną samych siebie szanować...
|
Nie błaznuj chłopie.
W takiej Anglii popyt np. na mecze Liverpoolu jest taki,że przeciętny kibic jest na kilku meczach w sezonie, bo tylko tyle udaje mu się kupić..i co..nie jest z tego powodu kibicem?
Wróćmy do Polski..jak ktoś ma kilkoro dzieci, zarabia niewiele i nie stać go siłą rzeczy na karnet,więc chodzi wtedy kiedy może sobie na to pozwolić finansowo/czasowo to co wtedy?też nie kibic?