|
Palikot, dorabiasz ideologię pod swoje tezy. Może i w Anglii się żyje piłką ale jestem pewien, że gdyby mieli oglądać taką pytę jak na naszych boiskach to by chodzili na mecze tak samo tłumnie jak polscy kibice.
Poza tym skoro kibica trzeba sobie wychować to dlaczego najwyższa frekwencja zawsze występuje tam gdzie jest najlepszy klub albo największe miasto? Skoro to tylko kwestia wychowania to dlaczego klub ze średniego miasta z drużyną ze środka tabeli sobie nie wychowa tyle kibiców co ma Man United czy Borussia?
Powtórzę Ci po raz enty, każdy klub ma swój potencjał jeśli chodzi o ilość kibiców. Na ten potencjał składają się różne rzeczy. Tak było jest i będzie. Zawsze na najbardziej topowy mecz przyjdzie więcej ludzi niż na średni mecz, zawsze na średni mecz przyjdzie więcej ludzi niż na mecz pucharu krajowego, niż na mecz w środku tygodnia, zawsze przy gorszej grze będzie przychodzić mniej ludzi itp
Nie wiem dlaczego Ci tak trudno to zrozumieć.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|