Jaroo1 napisał(a):

Szanujcie swoich Braci po szalu. Wszyscy jesteśmy kibicami Wisły. Napisałeś palikot, że kibiców to ma Wisła 9-10 tys a reszta to sympatycy. To ja bym się Ciebie zapytał czy kibicami są ci, którzy nie jeżdżą na wyjazdy? Bo właśnie z tych 9-10 tys jakieś 7-8 tys ma wyjebane na mecze wyjazdowe. I to są dla Ciebie nadal kibice a nie sympatycy?
Nie szukajcie powodów do dzielenia się, po co to komu? Po co ustalać takie coś czy jak mam 2 lub 5 meczów zaliczonych to już mogę się nazwać kibicem? Nazywajmy rzeczy po imieniu a nie twórzmy jakiejś nowomowy. Jak ktoś chodzi na 2 mecze a mógłby na więcej to jest kibicem Wisły ale jest nygusem i tyle.
Ale nie o to tu chodzi żeby kogoś wyzywać tylko o to żeby właśnie tych "nie kibiców" czy też "kibiców sukcesu" jakoś nakłonić na częstsze wizyty na Reymonta. To osądzanie innych i ubliżanie im nic nie da, to jest negatywne działanie, a tu potrzeba pozytywów żeby była atmosfera, klimat na Wiśle.
|
To ja cię zapytam w ten sposób, czy ktoś kto przyjdzie raz na 2 lata albo raz na 5 lat to też jest kibic Wisły?

Czy jakby tak wszyscy zaczęli robić, to też szukałbyś powodu do ich zachęcenia, czy po prostu należałoby ich nazwać po imieniu?

Kibic angażuje się w życie klubu w miarę możliwości. Taki wieśniak który jest na obczyźnie i ładuje 1000 funtów za szalik to jest kibic. Przyjechać może raz max dwa razy w roku, ale przyjeżdża i się angażuje. Być nie może ale karnet kupi, cegiełkę kupi, klub wesprze. Ktoś kto przychodzi z pobudek roszczeniowych czyli oczekuje dobrej gry, widowiska, przeciwnika a nie robi tego z pasji, z obowiązku, to nie jest kibic i nie zakłamuj rzeczywistości.
Innym typem kibica jest ten który dokonuje wyrzeczeń, by angażować się w życie klubu - to już jest fanatyk i masz odpowiedź na temat odróżnienia kibiców chodzących na stadion a tych jeżdżących dodatkowo na wyjazdy i nie tylko bo też robiących oprawy, czy w inny sposób dodających wartości dla tego klubu.
Nikogo nie należy nakłaniać. Są pewne wartości, zasady, tradycja i trzeba je w pierwszej kolejności szanować i respektować. Nikt nikomu nie ubliża nie wyzywa, tylko nazywa rzeczy po imieniu. Wisła ma być wielka i tylko model w którym kibice angażują się w jego działalność przyniesie jej chwałę i sławę! Więc uważam, że należy stać na straży tych wartości i piętnować głupotę a nie jej przyklaskiwać. Takie jest moje zdanie.
Jaroo1 napisał(a):

|
Pokażcie mi klub, w którym frekwencja nie jest skorelowana z aktualną grą drużyny, z miejscem w tabeli, z rangą przeciwnika, z pogodą itp. Tak jest wszędzie. Szukacie problemu tam gdzie go nie ma.
|
Mniej więej wszystkie kluby angielskie, wszystkie kluby niemieckie, francuskie jak ogldam rówież nie widać wielkich wahań frekwencji
a teraz proszę o licytację wymówek, bo pieniądze, bo kolejka, bo zimno, bo termin, bo urodziny, bo dupa wołowa ze mnie a nie kibic
