|
Ze spikerem nie chodzi o narzekanie na wszystko, mimo wygranego meczu. To nie jest kwestia frustracji, "bo nie wygraliśmy 5-0". Gość jest po prostu słaby jak na człowieka, który pracuje głosem (seplenienie, "czy" zamiast "trzy", irytuje gadatliwością, robi masę błędów merytorycznych). I generalnie 1-2 pociski na gości w trakcie meczu nie mogą zaciemnić jego nieudolności i nieprzygotowania do zawodu - i to permanentnie, a nie teraz nagle po derbach.
Pojęcie, którego wy nie znacie. Dzisiaj wrogu, wczoraj bracie.
|