A ja tam się spikera nie czepiam, choć nie ukrywam ze spiewanie mu żeby się zamknął zawsze sprawia mi nieopisana wręcz radosc

Generalnie robi swoją robotę, duży plus za te pociski w stronę zydow w czasach tych zaleceń z UEFY, że spiker ma być neutralny bla bla bla.
I jeszcze jedno - jak ktoś po wygranych derbach nazywa piłkarzy ciota mi znaczy ze jest ciężkim debilem albo mu sufit na babinskiego na głowę spadł. I to nieważne czy to są derby wygrane w 90 min po samoboju czy wygrane 10:0 (a tak się już też zdarzało jak wiemy).
Wisła Pany !