|
Trzeba powiedzieć, że 4 pkt w tych dwóch meczach, po tych kolejnych wtopach z początku rundy, smakują wprost wybornie przy niedzielnym rosołku. Można było Cracovię upodlić, ale naszym znowu zabrakło tego czegoś, chcieli zbyt koronkowo, zamiast zwyczajnie pierd.olnąć w bramę.
Jestem ukontentowany zwycięstwem, gra też mi się podobała. Nie wystrzegliśmy się błędów, na szczęście zrobiliśmy ich na tyle mało, że parchom nie udało się wcisnąć niczego więcej. Szkoda, że po bramce na 2:0 uznaliśmy, że jest po meczu, bo po chwili zaczęła się kompletnie niepotrzebna nerwówka.
Kibicowsko - bardzo fajnie. Jak widać, nie zawsze potrzeba wypełnionego w 100% stadionu do świetnego, żywiołowego dopingu, z umiejętnymi pociskami i przemyślaną, derbową oprawą.
Żydzi cieszą się ze swoich biało-czerwonych pasków, 8 świeczek i ścierki do podłogi którą rozwiesili, kpiąc przy tym z naszego dopingu. Naprawdę trzeba mieć grubo w głowie na.......one, żeby w ogóle mieć się czym podniecać. Zejdźcie panowie z Kałuży na ziemię, pierwsza liga coraz bliżej!
|