|
A może to tylko taka misterna i finezyjna taktyka negocjacji... Wiecie, powiedzą: "Panie Wawro, słuchaj pan, nie mamy już noża na gardle, to przystawaj pan na nasze warunki".
Kokainowi baronowie z Myślenic, co wiedzo ino, że trza tani kupić, a droży sprzedać, miewaja rozne pomysly.
Przecież w SA są rozumni ludzie, mam przynajmniej nadzieję.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|