|
Wystarczy, ze trenerem został człowiek, który nie biega przy linii i nie rzuca bidonami po ziemi, przypier..jąc sie o byle co do jednego tylko zawodnika czyli Sarkiego, podczas, gdy smudowe święte krowy (np. Boguski) mogły się bezkarnie wygłupiać bez jego żadnej reakcji .
W Warszawie zagrał na luzie, bez obciążenia psychicznego spowodowanego widokiem pajaca wydzierającego się i machającego łapami przy bocznej linii i pokazał na co go stać.
|